| Pismo pozwanego 4 |
|
Warszawa, 22 sierpnia 2008 roku Do SÄ…du OkrÄ™gowego w GdaÅ„sku WydziaÅ‚ I Cywilny ul. Nowe Ogrody 30 80-803 GdaÅ„sk sygn. akt: I C 1387/ 07 VII (adresy stron i peÅ‚nomocników - w aktach) PISMO PROCESOWE Jako peÅ‚nomocnik pozwanego, w zwiÄ…zku z treÅ›ciÄ… pisma procesowego peÅ‚nomocnika powoda z dnia 22 lipca 2008 roku, uprzejmie przedstawiam stanowisko w sprawie, podnoszÄ…c i zaczepiajÄ…c jak nastÄ™puje. Nadal podtrzymujÄ™ wszystkie wnioski, argumenty i zarzuty zgÅ‚oszone w toku niniejszego procesu. ZachowujÄ…c kolejność odpowiedzi na zarzuty z pisma procesowego peÅ‚nomocnika powoda, wskazujÄ™ podnoszonÄ… już wielokrotnie okoliczność, iż pozwany ma peÅ‚ne prawo i gruntownie mocne podstawy powoÅ‚ywać siÄ™ na swój status dziennikarza. Pozwany, wbrew twierdzeniom peÅ‚nomocnika powoda z replikowanego pisma, jest zatrudniony przez Niezależne Wydawnictwo Polskie Sp. z o.o., wydawcÄ™ tygodnika „Gazeta Polska" na stanowisku dziennikarza. dowód: zaÅ›wiadczenie z miejsca pracy z dnia 28 lipca 2008 roku Potwierdzenie faktu, iż pozwany jest czÅ‚onkiem redakcji tygodnika „Gazeta Polska" znajdujemy w tzw. stopce redakcyjnej każdego numeru tego periodyku i peÅ‚nomocnik powoda może w każdym tygodniu ustalić tÄ™ okoliczność. dowód: kopia strony tygodnika „Gazeta Polska" z tzw. stopkÄ… redakcyjnÄ… Dlatego też status pozwanego odpowiada statusowi dziennikarza, a przejÅ›ciowe, krótkie przerwy w formalnym zatrudnieniu, jako nagminna, znana notoryjnie SÄ…dowi okoliczność dotykajÄ…ca wiÄ™kszoÅ›ci dziennikarzy na, nadal chwiejnym, polskim rynku prasowym nie może być jakimkolwiek argumentem w tej sprawie. PeÅ‚nomocnik powoda błędnie wskazuje, iż za odmowÄ… uznania pozwanego za dziennikarza Å›wiadczy status wyksztaÅ‚cenia pozwanego, jego poziom i specjalizacja, zdajÄ…c siÄ™ nie zauważać, że w przypadku wielu zawodów ani formalny poziom ukoÅ„czonych szkół, ani specjalizacja nie gra de facto doniosÅ‚ej roli. W zawodach dziennikarza i polityka z pewnoÅ›ciÄ… znaczna część wykonujÄ…cych je, czÄ™sto z sukcesami, ludzi ani nie legitymuje siÄ™ wyksztaÅ‚ceniem wyższym ani formalnÄ… specjalizacjÄ…. Zawody dziennikarza i polityka sÄ… wÅ‚aÅ›nie w tej mierze najbardziej charakterystyczne. Duża grupa dziennikarzy nie posiada ukoÅ„czonych studiów dziennikarskich, a część nawet jakichkolwiek studiów wyższych. Podobnie jest z politykami, wÅ›ród których najczęściej próżno szukać absolwentów wydziałów nauk politycznych jakichkolwiek uniwersytetów, a nierzadko bywa, iż nie dysponujÄ… oni wyksztaÅ‚ceniem wyższym w ogóle. Szczególnie w niniejszym procesie zdawać sobie winien z tego sprawÄ™ peÅ‚nomocnik powoda, którego Mocodawcy nikt nie odmawia statusu polityka, tylko dlatego, że nie ukoÅ„czyÅ‚ uniwersyteckiego kursu nauk politycznych lecz jest elektrykiem po zasadniczej szkole zawodowej. PeÅ‚nomocnik pozwanego podtrzymuje wiÄ™c w caÅ‚oÅ›ci wywody ze swego pisma procesowego w omawianej materii, których zlekceważenie przez peÅ‚nomocnika powoda w replikowanym piÅ›mie, byÅ‚o - w Å›wietle dowodów przedstawionych w replice i dopiero wówczas koniecznych - caÅ‚kowicie nieuzasadnione.  PeÅ‚nomocnik pozwanego podtrzymuje także wszystkie wnioski dowodowe, w szczególnoÅ›ci wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego. Interpretacja peÅ‚nomocnika powoda, wedle której Prezes IPN Janusz Kurtyka „uchyliÅ‚ siÄ™ od udzielenia odpowiedzi na pismo SÄ…du" z zacytowaniem części tejże odpowiedzi, nie może siÄ™, rzecz jasna, ostać. Cytowaniem odpowiedzi nie da siÄ™ bowiem potwierdzić tezy o uchylaniu siÄ™ od udzielenia czegoÅ›, co samemu siÄ™ cytuje.  Tym bardziej nie można twierdzić, iż z zapytania skierowanego do SÄ…du, a opiewajÄ…cego na to, w jakiej formie ma być udzielona informacja (czy w formie opinii biegÅ‚ego, czy też przedstawienia wszelkiego rodzaju dokumentów w trybie art. 248 § 1 kpc.), wynika fakt nieposiadania przez Instytut jakichkolwiek dokumentów. Co wiÄ™cej, tak sformuÅ‚owane pytanie praktycznie potwierdza fakt posiadania takich dokumentów. W przeciwnym wypadku pozbawione byÅ‚oby sensu zarówno pisanie opinii, jak - zwÅ‚aszcza - przedstawianie dokumentów na zarzÄ…dzenie SÄ…du (art. 248 § 1 kpc.). Z pytania czy Instytut ma przedstawić opiniÄ™ czy same dokumenty, explicite bowiem wynika, iż dokumenty takie muszÄ… istnieć.  W takiej sytuacji podnoszÄ™, iż dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego, wyspecjalizowanego w profesjonalnej ocenie dokumentów źródÅ‚owych jest jak najbardziej uzasadnione i podtrzymujÄ™ w zwiÄ…zku z powyższym zÅ‚ożony wniosek. Teza, iż do oceny tych dokumentów wymagane sÄ… wiadomoÅ›ci specjalne wydaje siÄ™ oczywista, gdy zważy siÄ™, iż powstawaÅ‚y one wedle skomplikowanej pragmatyki i hierarchii dokumentacyjnej, znajdowaÅ‚y siÄ™ w wielu kopiach w różnych aktach, zaÅ› do analizy tych dokumentów wymagana jest gruntowna wiedza historyczna zarówno o samej SÅ‚użbie BezpieczeÅ„stwa PRL, stosowanych metodach i obiegu dokumentów w ramach tajnych sÅ‚użb PRL. Ten fragment replikowanego pisma peÅ‚nomocnika powoda, w którym pomieszczona jest, goÅ‚osÅ‚owna i powodowana jedynie wzglÄ™dami bieżącej walki politycznej, ocena paÅ„stwowego instytutu naukowego, jakim jest IPN, dowodzi zresztÄ…, iż także peÅ‚nomocnik powoda nie dysponuje w istocie wiadomoÅ›ciami fachowymi pozwalajÄ…cymi ocenić prawidÅ‚owo materiaÅ‚ źródÅ‚owy bÄ™dÄ…cy częściÄ… materiaÅ‚u dowodowego w sprawie niniejszej. PeÅ‚nomocnik powoda nie zarzuca pracy naukowej doktorów SÅ‚awomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka jakichkolwiek konkretnych niedociÄ…gnięć warsztatowych, czy jakichkolwiek błędów stricte naukowych, zaÅ› posiÅ‚kuje siÄ™ wyłącznie powierzchownymi ocenami publicystycznymi, nie potwierdzonymi żadnymi konkretami i mnoży inwektywy w rodzaju kilkakrotnego ujmowania w cudzysłów sÅ‚owa „dzieÅ‚o" odnoÅ›nie owocu wieloletniej, benedyktyÅ„sko wrÄ™cz drobiazgowej i cierpliwej analizy naukowej źródeÅ‚ historycznych oraz okreÅ›la wzgardliwie uczonych mianem „panów historyków". Ten fragment replikowanego pisma, nie majÄ…c charakteru ani merytorycznego, ani jurydycznego, nie wymaga zatem żadnego rzeczowego komentarza.  ZupeÅ‚nie bez znaczenia dla sprawy niniejszej jest także cytat z politycznej jedynie wypowiedzi prof. BronisÅ‚awa Geremka, choćby dlatego, że udzielona ona zostaÅ‚a przed ukazaniem siÄ™ pracy dr. dr. Cenckiewicza i Gontarczyka. Nie jest ona zatem obiektywnÄ… ocenÄ… historyka lecz wyłącznie skrajnie emocjonalnÄ… wypowiedziÄ… zaangażowanego w walkÄ™ politycznÄ… jej uczestnika. Znamienne jest, że po ukazaniu siÄ™ dyskutowanej tu pracy naukowej ani prof. Geremek, ani inne osoby oceniajÄ…ce jÄ… - odmiennie niż to siÄ™ zwykle dzieje - jeszcze dÅ‚ugo przed publikacjÄ… a nie dopiero po zapoznaniu siÄ™ z niÄ…, nie potwierdziÅ‚y swojego krytycznego nastawienia i nie przedstawiÅ‚y jakichkolwiek merytorycznych zarzutów.  PeÅ‚nomocnik powoda w replikowanym piÅ›mie ponownie przedstawia nieprawdziwy poglÄ…d, iżby analizie SÄ…du Lustracyjnego podlegaÅ‚y wszystkie źródÅ‚a historyczne, a zatem caÅ‚y możliwy do zbadania materiaÅ‚ dowodowy i że w pracy SÅ‚awomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka nie analizowano nowych źródeÅ‚. Åšwiadczy to o niedokÅ‚adnej lekturze pracy „SB wobec Lecha Wałęsy" lub zaniechania jej w ogóle. SÄ…d Lustracyjny, głównie z uwagi na nadzwyczajny, skrócony tryb procesowania, nie dysponowaÅ‚ bowiem wszystkimi istniejÄ…cymi w archiwach paÅ„stwowych źródÅ‚ami dotyczÄ…cymi agenturalnej współpracy powoda z SB. Dokumenty te zostaÅ‚y opublikowane w książce IPN „SB a Lech Wałęsa". I tak SÄ…d Lustracyjny nie dysponowaÅ‚ m. in.:  zachowanymi w oryginalne dziennikami korespondencyjnymi gdaÅ„skiej SB, w których ,odnotowano fakt rejestracji w grudniu 1970 r. i wyrejestrowania w czerwcu 1976 r. TW ps. "Bolek" (sygn. IPN Od 0046/802, t. 1, k. 78; IPN Od 0046/802, t. 5, k. 39); oryginaÅ‚ami maszynopisów doniesieÅ„ i fragmentów informacji TW ps. "Bolek" wraz podsumowaniami jego oficerów prowadzÄ…cych zÅ‚ożonymi w koÅ„cu marca 1971 r. (sygn. IPN Od 003/14, t. 12, k. 173-176) oraz w dniach 17 kwietnia 1971 r. (IPN Od 003/14, t. 12, k. 169Â171),22 kwietnia 1971 r. (IPN Od 003/14, t. 33, k. 72-73),27 kwietnia 1971 r. (IPN Od 003/14, t. 12, k. 165-166),26 maja 1971 r. (IPN Od 003/16, t. 2, k. 78),3 października 1971 r. (IPN Od 003/16, t. 3, k. 46) i 25 listopada 1971 r. (IPN Od 0046/576, t. 5, k. 57-58); oryginaÅ‚em streszczenia materiałów ze sprawy operacyjnego sprawdzenia krypt. "OgieÅ„", w której wiosnÄ… 1971 r. wykorzystywano TW ps. "Bolek" (sygn. IPN Od 003/14, t. 64, k. 152); oryginaÅ‚em analizy stanu zagrożeÅ„ do sprawy obiektowej krypt. "Mechbud " z 15 stycznia 1979 r. dotyczÄ…cej sytuacji w GdaÅ„skich ZakÅ‚adach Mechanizacji Budownictwa "Zremb" , w którym napisano wprost, że Lech Wałęsa "w czasie pracy w stoczni byÅ‚ wykorzystywany operacyjnie przez SÅ‚użbÄ™ BezpieczeÅ„stwa" (sygn. IPN Od 003/151, k. 23); rÄ™kopiÅ›miennÄ… notatkÄ… sÅ‚użbowÄ… z 8 maja 1985 r. funkcjonariusza WydziaÅ‚u V Departamentu Techniki MSW st. chor. Tadeusza Maraszkiewicza na temat Eligiusza Naszkowskiego i okolicznoÅ›ci prowadzonych dziaÅ‚aÅ„ wobec Lecha Wałęsy, w której napisaÅ‚, że w dziaÅ‚aniach Biura Studiów wobec Wałęsy chodziÅ‚o o "kontynuacjÄ™ przerwanej uprzednio współpracy z resortem" (sygn. IPN BU O 1619/1, t. 1, k. 192); planem dziaÅ‚aÅ„ realizowanych przez Biuro Studiów SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa MSW w ramach kombinacji operacyjnej kryptonim "Mieszko" z 18 października 1985 r. (sygn. IPN BU 411/1, t. 2, k. 28); protokoÅ‚em przesÅ‚uchania Marka MÄ…drzejewskiego (sygn. IPN By 51/252, t. 1, k. 124-125), któremu w 1982 r. SB podrzuciÅ‚a do mieszkania kopiÄ™ odrÄ™cznego doniesienia TW ps. "Bolek" z 12 stycznia 1971 r. (IPN 00552/48, t. l, k. 152-155) i dwa pokwitowania odbioru pieniÄ™dzy wypÅ‚aconych temu współpracownikowi przez kpt. E. Graczyka (18 stycznia 1971 L) (IPN 00552/48, t. 1, k. 150) i rezydenta ps. "Madziar" (29 czerwca 1974 L) (IPN 00552/48, k. 151); ankietÄ… Lecha Wałęsy, sporzÄ…dzonÄ… przez funkcjonariuszy SB w ramach analizy i badania tzw. „elementu grudniowego" w 1971, w której napisano, że przeprowadzona z Lechem WałęsÄ… w grudniu 1970 r. "rozmowa profilaktyczno-ostrzegawcza odniosÅ‚a pozytywny skutek. Po rozmowie dziaÅ‚alność Wałęsy miaÅ‚a charakter pozytywny i przyczyniÅ‚a siÄ™ do rozÅ‚adowania sytuacji na Wydziale W-4 i caÅ‚ej stoczni" (sygn. IPN BU 0296/85, t. 1, k. 95-96); dokumentami z wewnÄ™trznego postÄ™powania UOP w sprawie zaginiÄ™cia dokumentów SB i UOP dotyczÄ…cymi Lecha Wałęsy (sygn. IPN BU 1658/1-10).  Ponadto, jak uczy doÅ›wiadczenie z odnalezieniem kilku donosów t.w. „Bolek", w nadal nie w peÅ‚ni przebadanych archiwach IPN mogÄ… odnaleźć siÄ™ jeszcze inne, nieznane wczeÅ›niej, dokumenty.  WedÅ‚ug informacji uzyskanych przez pozwanego istniejÄ… także dokumenty, które zostaÅ‚y odnalezione już po wydaniu książki, a to:  dziennik korespondencyjny Biura Studiów SB MSW o przesÅ‚aniu akt agenturalnych 14713/1 z WUSW w GdaÅ„sku, dotyczÄ…cych TW „Bolek" do Biura Studiów SB MSW w 1985 L (sygn. IPN BU 02468); informacja o zmikrofilmowaniu akt agenturalnych 14713/1, dotyczÄ…cych TW „Bolek" (sygn. IPN BU 0645/26, k. 19).  Ponadto wskazać należy, iż SÄ…d Lustracyjny dysponowaÅ‚ rÄ™kopiÅ›miennym oÅ›wiadczeniem funkcjonariusza Biura Studiów SB MSW kpt. Józefa Buraka z 24 maja 1985 r. w sprawie operacji SB realizowanych wobec L. Wałęsy z udziaÅ‚em E. Naszkowskiego, w której stwierdziÅ‚ on, że w dziaÅ‚aniach tych wykorzystywano teczkÄ™ personalnÄ… i teczkÄ™ pracy TW ps. "Bolek". Jednak dokument ten nie znalazÅ‚ z nieznanych przyczyn jakiegokolwiek odbicia w procesie, a jego autor nie zostaÅ‚ wezwany jako Å›wiadek (sygn. IPN BU 01619/1, k. 408-441).  SÄ…d Lustracyjny dysponowaÅ‚ wprawdzie aktami Å›ledztwa Prokuratury OkrÄ™gowej w Warszawie sygn. V Ds 177/96 dotyczÄ…cego zaginiÄ™cia dokumentów SB i UOP dot. L. Wałęsy (niektóre dokumenty zostaÅ‚y odtajnione i przekazane do IPN - sygn. IPN BU 1708/1), ale dotarÅ‚y one do Sadu w ostatnim momencie przed wydaniem wyroku i w konsekwencji ich treść zostaÅ‚a przemilczana w czasie procesu lustracyjnego powoda, zapewne z uwagi na poÅ›piech i odmienny niż w niniejszym procesie przedmiot dociekaÅ„ SÄ…du.  SÄ…d Lustracyjny nie przesÅ‚uchaÅ‚ również Å›wiadków kluczowych dla wyjaÅ›nienia sprawy Lecha Wałęsy, a to m.in.: mjr Jerzego FrÄ…czkowskiego - byÅ‚ego szefa Inspektoratu II WUSW w GdaÅ„sku, który w 1990 r. wyniósÅ‚ m. in. mikrofilmy dokumentów SB dotyczÄ…cych Lecha Wałęsy (w marcu 1993 r. UOP zarekwirowaÅ‚ mikrofilmy podczas przeszukania w zupeÅ‚nie innej sprawie, a później trafiÅ‚y one do powoda i od tego czasu los ich jest nieznany), Janusza Stachowiaka - byÅ‚ego oficera WydziaÅ‚u III SB w GdaÅ„sku, który w 1971 r. prowadziÅ‚ teczkÄ™ personalnÄ… TW ps. "Bolek" i nadzorowaÅ‚ dziaÅ‚alność rezydenta SB w Stoczni GdaÅ„skiej im. Lenina, kpt. Józefa DÄ…bka ps. "Madziar", który na terenie zakÅ‚adu odbieraÅ‚ donosy od TW ps. "Bolek" (autorzy książki „SB a Lech Wałęsa" posiadajÄ… prawie czterogodzinnÄ… relacjÄ™ video mjr. Janusza Stachowiaka na temat współpracy Lecha Wałęsy z SB), porucznika Krzysztofa Bollina - byÅ‚ego archiwisty UOP w GdaÅ„sku (obecnie wiceszefa ABW w GdaÅ„sku), który skompletowaÅ‚ zbiór dokumentów dotyczÄ…cych TW ps. "Bolek", a niektóre z nich opisaÅ‚ w notatkach sÅ‚użbowych, ppÅ‚k. Adama Hodysza, który jako szef delegatury UOP w GdaÅ„sku nadzorowaÅ‚ pracÄ™ por. K. Bollina, a w 1992 r. przekazaÅ‚ MSW dokumenty dotyczÄ…ce TW ps. "Bolek".  JednoczeÅ›nie peÅ‚nomocnik powoda zdaje siÄ™ nie zauważać, że Å›rodkami dowodowymi w postÄ™powaniu cywilnym sÄ… nie tylko oryginalne dokumenty zawierajÄ…ce podpisy powoda, lecz także wiele innych Å›rodków. Konkretne wymogi, czy lepiej powiedzieć nadzwyczaj restrykcyjne ograniczenia, które stawiaÅ‚a materiaÅ‚owi dowodowemu w sprawach lustracyjnych uchylona już ustawa lustracyjna i narosÅ‚e dziÄ™ki niej orzecznictwo, by można byÅ‚o stwierdzić niezgodność z prawdÄ… oÅ›wiadczenia lustracyjnego (a nie ustalić czy ktoÅ› byÅ‚ agentem bezpieki czy nie) nie obowiÄ…zujÄ… w postÄ™powaniu cywilnym.  Dodatkowo godzi siÄ™ podkreÅ›lić po raz kolejny z całą mocÄ…, iż przedmiotem dociekaÅ„ SÄ…du Lustracyjnego byÅ‚ fakt prawdziwoÅ›ci lub faÅ‚szywoÅ›ci oÅ›wiadczenia lustracyjnego w myÅ›l ustawy lustracyjnej, a nie obiektywnÄ… jego zgodność ze stanem faktycznym. PrzykÅ‚adowo należy wskazać, że jeÅ›li w toku postÄ™powania lustracyjnego ustalono, iż osoba lustrowana co prawda byÅ‚a Å›wiadomym i tajnym współpracownikiem, ale podjęła współprace z SB np. na skutek zastosowanych gróźb odebrania życia jej lub jej rodzinie, lub nie dziaÅ‚aÅ‚a na niczyjÄ… szkodÄ™, to mimo obiektywnie stwierdzonego faktu współpracy, negatywne oÅ›wiadczenie lustracyjne uznawano za prawdziwe w myÅ›l ustawy lustracyjnej. Stosowano zatem fikcjÄ™ prawnÄ… i oddalano siÄ™ tym samym od badania czy zaiste osoba lustrowana byÅ‚a agentem, czy też nie. Takie jak powyższe kryteria nie sÄ… już obowiÄ…zujÄ…ce w polskim systemie prawnym, bowiem ustawa zostaÅ‚a uchylona, a obecny stan prawny pozwala np. uznać osoby, których negatywne oÅ›wiadczenia lustracyjne zostaÅ‚y okreÅ›lone jako prawdziwe w myÅ›l przepisów uchylonej ustawy przez SÄ…d Lustracyjny, za agentów bezpieki w myÅ›l przepisów obecnie obowiÄ…zujÄ…cych ( vide - ustne motywy rozstrzygniÄ™cia sprawy lustracyjnej prof. Zyty Gilowskiej). Dotyczy to np. części osób okreÅ›lanych w archiwaliach jako tzw. Osobowe ŹródÅ‚a Informacji.  ZupeÅ‚nym nieporozumieniem sÄ… dywagacje pomieszczone w pkt. 3 replikowanego pisma procesowego. Ponownie wraca bowiem rozstrzygniÄ™ta już wczeÅ›niej wiążąco przez SÄ…d Apelacyjny w GdaÅ„sku kwestia nie prejudycjalnoÅ›ci orzeczenia SÄ…du Lustracyjnego. Brak prejudycjalnoÅ›ci jako wiążący poglÄ…d prawny dla kolejnych sÄ…dów obu instancji, zostaÅ‚ już przesÄ…dzony w niniejszym postÄ™powaniu i nie wymaga repliki kolejne powtórzenie błędnego poglÄ…du peÅ‚nomocnika powoda w tej kwestii. Informacyjnie godzi siÄ™ jednak zaznaczyć, iż w niemal analogicznym stanie faktycznym, w sprawie Mariana Jurczyka przeciwko Eugeniuszowi Szerkusowi o ochronÄ™ dóbr osobistych, zakoÅ„czonej prawomocnym wyrokiem SÄ…du Apelacyjnego w Szczecinie z 15 maja 2008 roku (I ACA 831/07) i poprzedzajÄ…cym go wyrokiem SÄ…du OkrÄ™gowego tamże z 7 wrzeÅ›nia 2007 roku ( I C 699/06), przeprowadzono postÄ™powanie dowodowe, wysÅ‚uchano Å›wiadków i niezależnie od analogicznego orzeczenia Sadu Lustracyjnego, które stwierdziÅ‚o, iż Marian Jurczyk zÅ‚ożyÅ‚ zgodne z prawdÄ…, negatywne oÅ›wiadczenie lustracyjne, ustalono, iż sformuÅ‚owanie publiczne pozwanego Szerkusa, że powód Marian Jurczyk byÅ‚ agentem SB nie naruszyÅ‚o dóbr osobistych powoda, gdyż jest ono zgodne z prawdÄ…. Nie chcÄ…c powielać doskonaÅ‚ej argumentacji SÄ…du OkrÄ™gowego w Szczecinie i Sadu Apelacyjnego w Szczecinie, który uznaÅ‚ jÄ… w caÅ‚oÅ›ci za swojÄ…, skÅ‚adam przy niniejszym kopie tych orzeczeÅ„. Prawomocnie przesÄ…dziÅ‚y one zarówno zupeÅ‚nie inny zakres rozpoznania sÄ…du cywilnego i sÄ…du lustracyjnego, brak prejudycjalnoÅ›ci orzeczeÅ„ sÄ…dów lustracyjnych, jak i prawo - a wrÄ™cz obowiÄ…zek sÄ…du cywilnego przeprowadzenia wÅ‚asnego postÄ™powania dowodowego w sprawie.  W Å›wietle koniecznoÅ›ci utrzymania jednolitej linii sÅ‚usznego orzecznictwa sÄ…dów, wszelkie rozważania replikowanego pisma o bezzasadnoÅ›ci prowadzenia postÄ™powania dowodowego, zwÅ‚aszcza w zakresie przesÅ‚uchaÅ„ Å›wiadków, z powodu poÅ›piechu nie przesÅ‚uchiwanych przez SÄ…d Lustracyjny (który w uzasadnieniu powoÅ‚ywanego przez powoda wyroku wskazuje na niemożliwość dopeÅ‚nienia swych obowiÄ…zków lustracyjnych w czasie zakreÅ›lonym przez ustawÄ™ o wyborze prezydenta), nie zasÅ‚ugujÄ… na uwzglÄ™dnienie jako nie majÄ…ce żadnego uzasadnienia prawnego. Tym bardziej nie można przyjąć argumentacji, iżby któregokolwiek z zawnioskowanych w niniejszym procesie Å›wiadków wiÄ…zaÅ‚ jakikolwiek obowiÄ…zek prawny zgÅ‚oszenia siÄ™ „na ochotnika" jako Å›wiadek do postÄ™powania lustracyjnego, co miaÅ‚oby skutkować oddaleniem wniosków dowodowych o ich przesÅ‚uchanie, bowiem taki „obowiÄ…zek" rzecz jasna nie wynika z jakiegokolwiek przepisu prawa. Rozumowanie takie w sposób bezprecedensowy oddala siÄ™ zatem od jurydycznych podstaw procesu cywilnego i jako takie nie zasÅ‚uguje na uwagÄ™. Na zakoÅ„czenie wypada dodać, że zarówno wyrok lustracyjny jak i zaÅ›wiadczenie z IPN sÄ… dowodami okolicznoÅ›ci nie majÄ…cych znaczenia prawnego w niniejszej sprawie. Wyrok SÄ…du Lustracyjnego jest dowodem faktu, iż powód zÅ‚ożyÅ‚ niegdyÅ› oÅ›wiadczenie lustracyjne prawdziwe jedynie w myÅ›l uchylonych przepisów lustracyjnych, zaÅ› zaÅ›wiadczenie jest dowodem faktu, iż powód byÅ‚ poszkodowanym w myÅ›l tych samych, nie obowiÄ…zujÄ…cych już przepisów. Å»aden z tych dokumentów nie jest zas dowodem, że powód nie byÅ‚ agentem bezpieki. Dla przedmiotu niniejszej sprawy te dwa dokumenty nie majÄ… wiÄ™c jakiegokolwiek znaczenia. Z tych przyczyn wnoszÄ™ jak dotychczas. Załączniki: zaÅ›wiadczenie kopia strony tygodnika Gazeta Polska kopie wyroków SO w Szczecinie i SA w Szczecinie odpis pisma    |
